UMÓW WIZYTĘ

Rejestracja
609 246 762
W godzinach 8 - 16

VeloLAB w Sydney

VeloLAB w Sydney

Świat staje się coraz mniejszy. głównie za sprawą sieci www i lotów trans-oceanicznych. Internet pozwala nam poznać ludzi,na końcu świata, którzy otwarcie dzielą się swoimi przemyśleniami. Odnalezienie takich osób często ogranicza się do zwykłego googlowania, lecz kontakt nadal najlepszy jest w „cztery oczy”. Czy bike fit według was jest czymś nowym? Zgodzę się jeśli mówicie, że tak – w Polsce jest czymś nowym. Natomiast reszta świata jest już 20 lat do przodu. Nie ma lepszego sposobu pogłębiania wiedzy, jak  czerpanie z doświadczeń innych i przekładanie ich obserwacji na własną pracę.

Jako twórca VeloLAB nie mogę stać w miejscu, każdego dnia pracuję i uczę się, gonię resztę świata, by patrzeć na kolarzy profesjonalnie i udzielać im możliwie pomocnych wskazówek.

Część z Was googlowała takie hasła:  „ból w kolanie w czasie jazdy na rowerze”,  „prawidłowe ustawienie pozycji na rowerze”,  „jak dobrać wysokość siodełka”, „jak dobrać mostek w rowerze”, ” czy moja rama nie jest za duża/mała”, „bikefit w Polsce”. Ja też poszukiwałem takich informacji w sieci i magazynach o rowerach. Pierwszy jaki znalazłem to artykuł z 2003 roku w Bicycling Australia. „Stay Balanced” i od tamtej pory uwierzyłem, że Australijczycy znają się na rzeczy!

Poleciałem do Sydney, aby spotkać się z największym entuzjastą branży bike fittowej, twórcą najdłużej działającego ( jak on sam go nazywa) „warsztatu bike fitu”- Stevem Hoggiem. Steve od 20 lat ustawia kolarzy. W 1997 roku, gdy rynek rowerowy w Australii przenosił się do Internetu i odbierał sklepikarzom obrót, Steve skoncentrował się na usługach dla kolarzy, gdyż słusznie przewidział, że handel przez internet będzie zbyt konkurencyjny i nie warto go kontynuować w „stacjonarnej” formie. Usługi indywidualne rosną za to w cenie i wymagają bezpośredniego kontaktu.

Steva Hogga odwiedzają kolarze z całego świata. Steve proszony był o konsultacje przez  koncern Specialized  gdy ten wprowadzał BG Fit. On sam firmuje swoim nazwiskiem podkładki pod bloki sprzedawane przez największą firmę z zaopatrzeniem dla bikefitterów „BIKEFIT.com” Jest autorem książek i filmów o ustawianiu i jest nieustannie „podjarany” i nawet przez moment nie znudzony swoją pracą. Jest dla mnie autorytetem.

Nasze spotkanie w jego siedzibie było szalenie miłe i owocne, dało mi nowe spojrzenie na dotychczasowe „protokoły” postępowania. U niego dowiedziałem się co, tak na prawdę, jest przeżytkiem, a co prowadzi do sukcesu w ustawieniu pozycji kolarzy. Jakie sprzęty do bike fitu kurzą się w kontach a jakie są pod ręką niczym imbus 5mm w warsztacie. 

Wszystkich zaczęcam do odwiedzenia Steva! najłatwiej tu : https://www.stevehoggbikefitting.com/